marca 01, 2015

Pedzle MAESTRO

http://doneev.blogspot.com/2015/03/pedzle-maestro.html
Cześć Misiaczki, dziś po raz pierwszy post sponsorowany, bo pędzle o których Wam opowiem dostałam w ramach współpracy z polską firmą Maestro.  W zestaw wchodzi 7 pędzli - 3 do twarzy i 4 do oczu. Nie przeciągając zacznę od tych, które najbardziej przypadły mi do gustu :)
Faworytem zdecydowanie jest pędzel do różu, którym ja nakładam rozświetlacz (♥) - według mnie sprawdza się genialnie w oby dwóch rolach. Pędzel wykonany jest z włosia naturalnego (podejrzewam, że z koziego), które jest bardzo gęsto i solidnie umocowane w trzonku. Używanie go to sama przyjemność ;)
Dwa kolejne pędzle to: pędzelek do brwi oraz pędzelek kulkowy do rozcierania cieni na dolnej powiece. Uzupełnianie/koloryzacja brwi tym pędzlem to świetna sprawa - jest mięciutki i bardzo precyzyjny. Pewnie dużo wody upłynie w Wiśle zanim zmienię go na inny ;)
Zawsze miałam problem z delikatnym podkreślaniem dolnej powieki, bo pędzel normalnych wymiarów był za duży. Ten jest idealny i równie mięciutki jak dwa poprzednie - szczególnie przypadnie do gustu paniom z mniejszymi oczami.
Druga grupa pędzli to pędzle pod tytułem "są okej". Pędzel do nakładania cieni na cała powiekę oraz pędzel do nakładania cieni w załamaniu powieki - oba są fajne, ale nie wyróżniają się niczym szczególnym. Pędzelek do nakładania cieni w załamaniu powieki mógłby być odrobinę węższy, ale w obecnej postaci też bardzo dobrze daje radę.
No i na koniec już dwa ostatnie pędzle, które u mnie kompletnie się nie sprawdzają. Włosie w pędzlu do pudru jest według mnie zdecydowanie za długie w porównaniu do objętości, istnieje jeszcze jedna wersja tego pędzla <klik> , która wygląda na solidniejszą i bardziej gęstą. Natomiast pędzel typu 'skunks' jest w moich oczach nie du uratowania - włosia jest zdecydowanie za mało, pochłania on bardzo dużo produktu i źle rozprowadza go na skórze.

Podsumowanie? Trzy pędzle są na prawdę rewelacyjne i godne uwagi, dwa kolejne są typowymi, dobrymi pędzlami, natomiast dwa ostatnie chyba wylądują w koszu.

Trzymajcie się cieplutko i do zobaczenia we wtorek ;)

15 komentarzy:

  1. czekałam na ten post ;) fajnie że dostałaś czerwoną wersje ;) genialny zestaw , niech Ci dobrze służą , przynajmniej te które Ci się podobają;) http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne te pędzelki :) ostatnio też zdobyłam nowy zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję współpracy :) Czerwona wersja wygląda kusząco. Na tego skunksika bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zainteresował mnie Twój blog. Co powiesz na wspólną obserwację? Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, że mimo współpracy z firmą stawiasz na rzetelną recenzję produktów! : )
    Niby to tylko pędzle i może dziwnie to zabrzmi, ale zdjęcia są świetne : p takie jasne i przejrzyste, dzięki nim cały wpis wygląda bardzo dobrze. :)
    robertakaaa.blogspot.com : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się żeby wszystko było jak najbardziej przejrzyste i miłe dla oka :)
      A co do rzetelnej recenzji ... ważniejsi są dla mnie czytelnicy nie zestaw pędzli i miło mi, że to zauwazyłaś :)

      Usuń
  6. Ja odkąd zakupiłam mój mega zestaw pędzli nie testowałam żadnego innego - klientki są zadowolone, w szkole się sprawdzają więc nie myślałam aby inwestować w nowe sztuki. Aczkolwiek dla mojego użytku mogłabym spróbować czegoś nowego i tu też jest pies pogrzebany! Bo jak się przyzwyczaję do jednego rodzaju pędzla tym później ciężko się przestawić i skusić na coś "nowego". Fajnie się prezentują, ciekawe czy włos naturalny, bo z tego co widać na zdjęciach pędzle do podkładu, pudru, różu - mogłabym rzec, że jakością nie grzeszą aczkolwiek mogę się mylić. Niech Ci służą, napisz po miesiącu czy włos wypada :-)
    sylvviusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich pędzli używasz? Ja uwielbiam pędzle z hakuro :) Tak jak pisałam pędzel do różu ma włosie naturalne i jest dość solidnie wykonany - bardzo go lubię, tamte dwa mnie nie zachwycają (myślę, ze to włosie syntetyczne). Na pewno dam znać ;)

      Usuń
  7. Fajny post,chyba pokuszę się na pędzle tej firmy..przynajmniej te które polecasz :)
    zapraszam- http://between-abstraction-and-reality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. jakos mnie te pędzle do siebie nie przekonują. Ja szukam ideału do podkladu.
    I zostane u ciebie na dłużej bo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń