kwietnia 24, 2014

Haul marcowo-kwietniowy (:


Tego posta pisze od końca marca... a to coś nieskończone, a to brak czasu na zdjęcia, ciągle coś. Dziś mam luźniejszy dzień więc postanowiłam się z tym uporać :)
Muszę przyznać, że poszalałam z zakupami - zazwyczaj kupuję sezonowo i to najczęściej na przecenach. Ale w marcu jakoś wpadło mi trochę gotówki, więc postanowiłam ja mądrze wydać :) Wpadło kilka ciuszków, dodatków, kosmetyków i ... szafa ♥ od ponad tygodnia w końcu mam porządną szafę, gdzie pomieszczę niemalże wszystko. Dodatkowo w marcu po raz pierwszy kupiłam coś w second-handzie i jestem tak wniebowzięta, że kwiecień to miesiąc właśnie takich zakupów.
http://doneev.blogspot.com/2014/04/haul-marcowo-kwietniowy.html
Lordsy kupiłam w zwykłym sklepie, jakie to są w każdym miasteczku. Nie grzeszą jakością, ale cena jaką za nie zapłaciłam była tak niska, że jeżeli wytrzymają sezon letni to będę zadowolona :)  Najważniejsze, że są wygodne i tak leciutkie, że niemal nie czuć ich na nogach - jak to mówi mój kolega "takie kapcie, cichobieżki" :D

lordsy   -   julia-s

Jak wiele dziewczyn chciałam mieć airmax'y. Grubych funduszy brak, więc zaczęłam się rozglądać za tak zwanymi 'fejkami', których początkowo w marcu na allegro nie brakowało. Zanim się zdecydowałam już nie było ciemno-miętowych, więc wzięłam jaśniejszą wersję. Mam je od około miesiąca - furory nie robią, ale jak na cenę to jestem zadowolona, początkowo trochę mnie cisnęły (jeżeli chcecie sobie kupić z firmy 'avenn' i zastanawiacie się nad mniejszym lub większy rozmiarem to weźcie większy), ale 2 pary skarpetek załatwiły sprawę i teraz mogę w nich przechodzić cały dzień, minusem jest nieprzepuszczalna tkanina przez co noga się poci. Póki co nadal zachowały swój początkowy kształt,  a podeszwa rzeczywiście w pewnym stopniu jest 'air'. Sprawdzają się w bieganiu i na ćwiczeniach w domu - zobaczymy co z nich będzie po 3 miesiącach :) U mnie można zobaczyć je <tutaj>

airmax'y - avenn
Spodnie kupiłam w H&M <♥> i jak dla mnie są to najlepsze skiny, jakie miałam okazje założyć na moje obszerne uda ^^ jeżeli lubicie tradycyjne, klasyczne jeansy to szczerze polecam - ja chcę sobie jeszcze kupić w innym kolorze. Gdy zobaczyłam je w sklepie nie wyglądały apetycznie, tym bardziej, że leżały porozwalany na półce, a obok nich stał manekin w świetnych jeansach - myślę, niech stracę, przymierzyłam. No i w taki sposób się w nich zakochałam :) Zaliczyły już pranie i nadal świetnie przylegają do ciała (nawet w okolicy kolan), także są sprawdzone, znajdziecie je <tutaj> . A u mnie można je zobaczyć <tutaj>

spodnie - H&M


Spódniczka również z H&M, dorwałam ją przy kasie i bez przymiarki wzięłam, były też inne wzory, ja wzięłam klasyczną. Nie jestem pewna, czy kupiłabym ją jeszcze raz, ale jak już mam to chętnie ubieram. Jedynym mankamentem jest, że bardzo szybko się gniecie ;c materiał jest cienki, zwiewny więc w sam raz na wiosnę/lato :)

spódniczka - H&M

A kombinezon to właśnie pierwsza lumpkowa zdobycz :) Nie jest jakoś specjalnie firmowy, ale prezentuje się świetnie. Kwiatowy wzór, również lekki materiał, dwie kieszenie i wycięcie na plecach - nie ma co się rozpisywać, jak dla mnie bomba :)

kombinezon - parisian (sh)



Nooo tak i jeszcze jeden, taki sam! tylko inny wzór. To chyba głupstwo mieć dwie takie same rzeczy różniące się jedynie kolorem, prawda? Ale nie mogłam się powstrzymać :)
Torba, a nawet bardziej torebka w (jak na mnie) bardzo eleganckim i kobiecym stylu. Gdy ją zobaczyłam od razu skojarzyła mi się z miniaturką torebki Celine Boston, która bez wątpienia jest moim marzeniem. Jedyne co je łączy to boki, ale cóż ja mogę za skojarzenie :D Mimo małych rozmiarów mieści bardzo dużo, co mnie bardzo zaskoczyło, jednak uszy są delikatne i na cięższe przedmioty raczej się nie nadaje. Jedyne czego mi w niej brakuje to długiego paska, ale wtedy pewnie nie byłaby już taka elegancka. Kolor bardziej jesienny, ale myślę, że nie raz ja wykorzystam w moich małych stylizacjach ^^ 

torebka - new yorker 


Kolczyki to przypadkowy łów w pepco i choć mam już dwie pary kolczyków-piórek to chętnie zainwestowałam w trzecią parę :)

kolczyki - pepco
Odżywki do paznokci EVELINE już Wam pokazywałam i poświęciłam im oddzielny post, więc nie ma co się powtarzać, kto nie widział ten klika <tu> :)
W tym samym poście krótko napisałam też o Skrzypowicie. Używam od niecałego miesiąca i powoli zaczynam obserwować pierwsze efekty - włosy przestały mi wypadać, sporadycznie przy czesaniu coś sie ukruszy, i co najważniejsze znów mam dużo 'baby hair', wprawdzie gdy mam związane włosy to cały czas odstają mi te małe włoski, ale lada moment zrobią się z nich piękne, zdrowe i długie pasma (a przynajmniej taką mam nadzieję :D )



Ziaja ulga dla skóry wrażliwej to krem, który kupiłam z konieczności. Pewien czas temu miała problem z bardzo suchą skórą, więc poszłam do drogerii i sięgnęłam po coś co intensywnie nawilży moją twarz. Rzeczywiście krem skutecznie i szybko nawilża, jednak na co dzień dla mojej cery okazał się zdecydowanie zbyt ciężki. Będę musiała powrócić do mojego kremo-żelu by oriflame, a ziaji używać w ekstremalnych wypadkach :)



A to chyba znana wszystkim seria kremów, maseł i peelingów do ciała Perfecta, ja wybrałam masło czekoladowe z olejkiem kokosowym. Jest bardzo gęste i przepięknie pachnie, jestem na TAK! :)

I już ostatni kosmetyk... Perfect-Body by Oriflame to krem antycellulitowy na bazie zielonego groszka, który podobno czyni cuda. Mam go od niedawna i póki co niewiele umiem o nim powiedzieć, myślę że zrobię o nim oddzielny post :)



Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :) A jak Wasze wiosenne zakupy?
Jeżeli masz ochotę to podeślij na ask'a jakiś temat na post, chętnie rozważę i pomyśle czy mogłabym coś na ten temat napisać :)
See you soon :*


<wybaczcie zdjęcia, ale bardzo trudno było mi sfotografować ubrania moją 50mm>

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. też jestem zakochana w kombinezonie, jak jednym tak i drugim :)

      Usuń
  2. jej ja też swój całkiem podobny kombinezon upatrzyłam w lumpku:)
    też zakupiłam lordsy, mega wygodne obuwie!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja oba swoje kupiłam w sh i oba w innych i w nieco innym czasie :) pewnie jakiś czas temu były mega modne w Anglii czy innych takich krajach, że teraz tyle ich u nas :) lordsy są świetne, chyba zaopatrzę się jeszcze w jakieś porządniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to faktycznie dziwne, ale ja bardzo lubię kupować takie same ciuszki w różnych kolorach, jeżeli fason mi przypasował. ;) Oba kombinezony są świetne. Kiedyś też używałam skrzypowity, ale już na mnie jakoś nie działa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W to akurat wierzę, ja co pewien czas zmieniam odżywki i szampony do włosów, bo się przyzwyczajają i już dany produkt nie przynosi efektów, tak to jest z tymi włosami :)

      Usuń
  5. uwielbiam te buty!

    outfitbybenit.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne air maxy !
    zapraszam do mnie: www.rumeur-rose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny kolor maxów i ładne lordsy :))

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. W którym lumpku byłaś,jeśli można wiedzieć?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam juz na asku - w Praszce, w nowym koło poczty i pod apteką :)

      Usuń
    2. Aaah.Nie wiedziałam,że ktoś się o to już pytał,bo nie wchodziłam dawno na Twojego aska. W każdym razie właśnie mnie zachęciłaś,do odwiedzenia PSK :D. A propos sh, w KLB jest bardzo fajny lumpik "Werona" na Mickiewicza.:)
      A odnośnie tej odżywki z evelline,to uważaj -->http://nailsbydevgirl.blogspot.com/2013/04/odzywki-eveline.html
      Też chciałam ją kiedyś kupić,ale się wystraszyłam niektórymi opiniami.

      Usuń
    3. O Weronie słyszałam, nawet raz byłam, ale bardzo krótko. Z ta odżywką to kwestia uczulenia, na szczęście ja nie mam z tym problemu :)

      Usuń